Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kikut. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kikut. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 sierpnia 2014

Królewskie małżeństwo

Odrąbano mi dłonie, przypiekając kikuty
Z wielką uwagą, by nie wykrwawić ran rozprutych.

Wytrzebiono mnie: tak z penisa, jako i z jąder;
Wszak ranę zszyto - z otworem na mocz - bardzo mądrze.

Odjęto mi język i wybito wszystkie zęby;
Bez nosa i uszu i tak urok zblakłby z gęby.

Ważne, że nad wszystkim wprawny czuwał ciągle lekarz,
A służki Pani okłady dawały mi z mleka.

Przez to wciąż dycham, biegnąc za żelaznym powrozem,
Co łączy kaleką nagość z królewskim powozem.

Pani jest dobra, Pani - łagodna; pozwala jeść,
Cokolwiek upuści ze stołu rozluźniona pięść.

Zaś ja się cieszę, jak zwierzę starannie szkolone:
W końcu nie każdy Królową może mieć za... żonę.


czwartek, 23 stycznia 2014

Wianek Hekate


Starucha o żelaznoszarej cerze
Objawia się śród cieni mroźnej nocy.
Przygarnia wiatr, mamrocząc coś w ofierze
Dla drgań, szelestów, przyczajonej mocy.

Spod dziur w łachmanach wyzierają kości,
Bielone wapnem zmarłych na zarazę.
Jej twarz już to grymas wykrzywia złości,
Już to skuwa w lód milknąca odraza.

Oto unosi się w wirze powiewów
Zaklętych; nie dotykając już ziemi,
Skaleczonemu przygląda się drzewu:
Rana wiedzie do grobu - u korzeni.

Wyciąga dłoń, szorstko zagłębia w dziupli:
Aż konar zawył!... (A może... to tylko
Głosy nienasyceń wichrowych kłótni,
Może śpiew wader, ku biegnącym wilkom?)

Starucha o żelaznoszarej twarzy
Podnosi w tryumfie kikut zmarzłej dłoni.
Niebo jest siwe, jak ci w ziemi - starzy...
A ona wianek układa na skroni...