Pokazywanie postów oznaczonych etykietą upojenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą upojenie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 lipca 2014

Hołd dla Śmiertelnej Bogini

Oszalały, opętany jestem
Twą władzą nade mną, Wielka Pani!

Zapomniałem już, co było przedtem,
Zapomniałem horyzont wszech granic.

Dziś rodzisz mnie nowego, na swój kształt
I na modłę swoją - pod swoją moc!

Dziś w bachiczny uwiązujesz mnie szał,
Niepewności gasząc wokół mnie noc.

Tyś ożywionym Świętym Obrazem,
Tyś jest Czarą mleka Amaltei,

Ty ze mnie zmywasz wszelaką skazę,
Ty depczesz wszystko zło, co nas dzieli!

Wystarczy, że skiniesz, a uklęknę
Przed twym obrazem, bijąc pokłony;

Wystarczy, że wyciągniesz swą rękę,
A tam pobiegnę, pot lejąc słony,

Gdzie wskażesz, gdzie zechcesz, gdzie rozkażesz,
Byle raz jeszcze móc czuć twą aurę,

Móc pławić się w uświęconej parze
Twej kąpieli, zstępującej laurem

Na mój kark zgięty od upragnienia.
Jestem cały w Tobie. Ty prowadzisz;

Ja - przedłużenie Twego ramienia,
Ty - Korona Bogów wielkiej rady.

piątek, 14 lutego 2014

Ubóstwienie Laodiki

Płatki kwiatów z łąki,
Kłosy z darów pola,
Półrozkwitłe pąki,
Miód, co daje pszczoła;

Wszystko Tobie ofiaruję,
Siedzącej na tronie Isis,
Przewodzącej boskim chórom,
Rozdającej mleko z misy.

Płatki do stóp twoich,
Kłosy w wianek złoty,
Pąki niech Cię stroją,
Miód - słodki z istoty -

Niech ze złotej czary płynie ,
Poprzez twoje usta, Pani;
Z mlekiem zmieszany i winem,
Ambrozją teraz nazwany!

I jeśli tylko łyk,
W uśmiechu skąpany
Z tego dostanę, w szczyt
Niebios będę brany!

I wyrzeźbię posąg twemu
Obliczu, i ołtarz, i dym
Ofiarny, i pieśń z marmuru:
Wiedź mi, Piękna, śród Bogów prym!

Bo istnienia barwą,
Sensem dążenia, Dniem
Po ciemności marnej
Tyś jest, Laodike!


piątek, 31 maja 2013

Laodike tańcząca


tylko ty i ja
rozbrzmiewamy pieśnią snów
rozlanych we mgłach
zatracenia aż po ból

tylko ty i ja
drgamy na wietrze westchnień
nieczuli na strach
czający się pod szczęściem

tylko ty i ja
razem u półprzymkniętych
powiek wrót na wznak
spadamy przez odmęty

spadamy w wieczność
powstrzymania czasu
w magmę bezpieczną
wizją parnasu

ty mnie prowadzisz
trzymając na sutkach klucz
radosnej władzy
chcę być wiecznie u twych stóp

ty mnie ukrywasz
śród fal grzmiących we włosach
lady godiva
w ostrogach chociaż bosa

ty mnie pożerasz
własnym moim pragnieniem
saturna sfera
świeci tęczą przemienień

tylko ty i ja
tylko ja i ty nadzy
we śmiechu i łzach
w świętego węża władzy

tańcz ze mną boska
tańcz w uścisku niezłomnym
gdyś jest mrze troska
in perpetuo somnio