Pomarańczowa kołdra zawisła
Tuż nad Stadionem Lecha:
Widok, jak w tych kolorowych pismach,
Na które nikt nie czeka.
Darmowe bezsłowie rozdawane
Nieumiejącym czytać
Wyrzyna w głowie różową ranę:
"Popatrz sobie - nie pytaj"...
Za chwilę mrok zamorzy ostatnie
Ślady myśli w bagnie snów;
Pomarańczowa kołdra pramatnię
Odkryje o brzasku... znów.
Znów przebudziłem się pełen przerażenia. Ból rozerwał powieki uśpione w miriadzie gnostyckich światów i generacji. Raz jeszcze zapragnąłem biec i schować się przed gorgonowym wzrokiem Archontów, spoglądających, jak cerber naziemny - z Góry Annoiki. Dusza moja na imię ma Apollodora, bo Pan Światłości mi ją podarował. Niech te wiersze - opowieści o Bogach zrodzonych ze smutku, będą ostatnim tchnieniem dla Niego wdzięczności...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bagno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bagno. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 27 czerwca 2016
poniedziałek, 30 listopada 2015
Polodowcowe moczary
Podrostek za wcześnie zbudzony
Nie umiał już wzrokiem ujść
Nagich pól, białych kości Strony.
Przytłumić go zdołał jeno czas,
Co sypie piach, miast fale pruć;
W bagnisku dni wypłowiał Furii blask.
I teraz pragnąłby Ni-Stary-Ni-Młody,
Jak trąd, odrywać swój skorupny strój
- Aż po duszy czyste, szkliste lody...
Lecz się stopiły, a wody z nich
Wsiąkły w czasu piach i w trudu gnój;
Hadesu firn w bulgocie lepkim scichł.
Nie umiał już wzrokiem ujść
Nagich pól, białych kości Strony.
Przytłumić go zdołał jeno czas,
Co sypie piach, miast fale pruć;
W bagnisku dni wypłowiał Furii blask.
I teraz pragnąłby Ni-Stary-Ni-Młody,
Jak trąd, odrywać swój skorupny strój
- Aż po duszy czyste, szkliste lody...
Lecz się stopiły, a wody z nich
Wsiąkły w czasu piach i w trudu gnój;
Hadesu firn w bulgocie lepkim scichł.
![]() |
| John Bauer - Rottrollen |
Etykiety:
bagno,
chłód,
czas,
Hades,
mróz,
piach,
strach,
śmierć,
zagubienie,
zapomnienie,
ziąb,
zimno,
zmęczenie
Subskrybuj:
Posty (Atom)

