Szarmancki Szczygieł szczerzy
Uśmiech świeży;
Mizdrzy się,
Pierzy,
W tany bieży,
Lecz Szczygłowa
- Twarda głowa -
Choć na rzęsach by i stawał,
Wie, że blef to i, że kawał;
Ni na jotę mu nie wierzy,
Wszystko rześko, jasno mierzy.
Miast z nim zbiec, zawierza
Swej wysokiej wieży.
Znów przebudziłem się pełen przerażenia. Ból rozerwał powieki uśpione w miriadzie gnostyckich światów i generacji. Raz jeszcze zapragnąłem biec i schować się przed gorgonowym wzrokiem Archontów, spoglądających, jak cerber naziemny - z Góry Annoiki. Dusza moja na imię ma Apollodora, bo Pan Światłości mi ją podarował. Niech te wiersze - opowieści o Bogach zrodzonych ze smutku, będą ostatnim tchnieniem dla Niego wdzięczności...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 16 października 2017
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
